Translate

niedziela, 11 marca 2018

Serwetka Seledynowa skończona

Ostatnio zastanawiałam się czy serwetka nie wyląduje na jakiś czas w szufladzie, ale skoro zamówione nitki dotarły bardzo szybko, to postanowiłam jej nie odkładać na później, tym bardziej że gdzieś tam po głowie kołatały mi się kolejne rzędy. No i nareszcie jest - mój pierwszy duży projekt.
Serwetka Seledynowa skończona :-)

Trochę szczegółów technicznych. Serwetka wykonana z AIDY 10 kolor seledynowy nr 259. Na projekt składa się 10 rzędów, z czego dwa (drugi i siódmy) są dosyć czasochłonne, ale po skończeniu takiego rzędu serwetki szybko przybywa.
średnica serwetki wynosi 49cm.

Jeszcze kilka zdjęć niestety na żadnym z nich nie udało mi się pokazać rzeczywistego koloru.

Trochę mnie ten mój projekt rozczarował i nie chodzi mi o wygląd, bo z tego jestem zadowolona tylko o to że serwetka po "zejściu z czółenek", a przed praniem, usztywnianiem i prasowaniem nie układa się płasko. Mam wrażenie że drugi rząd jest zbyt długi w stosunku do rzędu trzeciego i wypycha go do góry, no i ostatnie dwa rzędy też wymagają korekty, bo zrobiła się falbanka.

W związku z tym odpowiadając na liczne pytania czy podzielę się wzorem to same rozumiecie, że nie bardzo się to nadaje do udostępnienia, ale żeby ktoś nie pomyślał że ze mnie chytrus, to zaczęłam ją robić ponownie, korygując miejsca o których pisałam wyżej. W tej chwili robię czwarty rząd i jeśli teraz cała serwetka wyjdzie płasko, to jeśli nadal będziecie zainteresowani, to postaram się opracować dla Was ten wzór.

Na poniższych zdjęciach trochę widać jak ostatni rząd jest ciasno ułożony.
 

 i jeszcze jedno zdjęcie na innym tle

Wyszło trochę przydługo, ale mam nadzieję że dotrwaliście do końca :-)
Pozdrawiam

poniedziałek, 5 lutego 2018

Przerywnik firanki

Od ostatniego razu firanka trochę urosła, wyrobiłam już dwa kłębki kordonku. Niestety, jak już pisałam ostatnio nie mam zbyt dużej wprawy w szydełkowaniu i być może dlatego, że źle trzymam szydełko trochę bolały mnie nadgarstki, więc postanowiłam na trochę odstawić firankę i wrócić do jednej z moich zaczętych frywolitkowych serwetek. Jedną z nich zaczęłam projektować jakiś rok temu i jeszcze ciągle jej nie skończyłam, a druga urodziła się w mojej głowie w czasie ubierania jednej z tegorocznych bombek na choinkę i tak jakoś sama się wymyśliła, i powstawała równocześnie z bombkami, a teraz została "przerywnikiem" firanki. Kolor jasnozielony został mi po poprzednim projekcie, więc postanowiłam wykorzystać resztkę kordonku. Wystarczyło na 7 rzędów, z tym że ten ostatni rząd napędził mi niemałego strachu..... Nitki wystarczyło na tzw. styk, czyli zostało mi jakieś pół metra na czółenku, ale spanikowałam przed końcem rzędu i zaczęłam się rozglądać po necie, czy gdzieś nie znajdę tego koloru. Z niemałymi kłopotami udało mi się wyszperać ostatnie sztuki AIDY 10 tego koloru i już podobno do mnie lecą. Rząd siódmy nie jest ostatnim rzędem, pewnie będzie jeszcze kilka - zobaczymy. Być może niepotrzebnie robiłam to zamówienie, bo mogłam przecież użyć innego koloru do skończenia serwetki, ale skoro już zamówiłam to serwetka będzie w jednym kolorze chyba że odcień będzie się różnił, zobaczymy...

Dzisiaj serwetka wygląda tak

wychodzi trochę gęsta, ale skoro to jeszcze nie koniec, to może uda się coś na to poradzić - zobaczymy, no chyba że wrócę do firanki i serwetka tak jak jej poprzedniczka, wyląduje na jakiś czas w szufladzie.

sobota, 20 stycznia 2018

Czy ja to kiedyś skończę...

Porwałam się chyba z motyką na księżyc, ale od tak dawna "chorowałam" na szydełkową firankę do kuchni, że w końcu się skusiłam, chociaż w szydełku nie mam wielkiej wprawy. Nieraz jak patrzę na perfekcyjne prace Doni, to myślę sobie, że nie powinnam brać się za szydełko bo nigdy nie zdołam osiągnąć takiego poziomu, ale przecież trening czyni mistrza więc cierpliwie ćwiczę, dlatego mam strasznie mało czasu na odwiedziny na Waszych blogach no i na pisanie u mnie. Na szczęście dzisiaj udało mi się nadrobić te zaległości i jestem już na bieżąco.
A teraz pokażę Wam moje "firankowe" postępy.

Tak było pierwszego stycznia br.


a tak było 16.01

Ciekawe czy mój zapał nie zgaśnie w połowie roboty i czy firanka nie wyląduje w szufladzie jak wiele innych moich prac...

Firanka powstaje z takiego kordonku

Robię szydełkiem 1,5mm.
Jest tylko jeden, ale za to ogromny problem - jak się blokuje firanki, żeby były równiutkie???
Sugestie mile widziane :))
Pozdrawiam i życzę przyjemnej niedzieli