Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prace Weroniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prace Weroniki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 lipca 2019

Kolczyki na komers

Nasza Weronika wraz zakończeniem roku szkolnego, zakończyła ważny etap w swoim życiu. Ukończyła szkołę podstawową i jak to bywa w wielu szkołach, również u nich odbył się pożegnalny komers, na który Weronika zrobiła sobie bardzo eleganckie kolczyki.
Kolczyki wykonane w jej ulubionej ostatnio technice i mogłoby się wydawać, że papier to niezbyt trwały materiał na kolczyki, ale te zostały zaimpregnowane i usztywnione klejem, który nadał im odpowiednią sztywność i połysk. Niestety klasyczna elegancja czerni nie współpracuje z obiektywem mojego aparatu i mimo wielu prób moich i Weroniki nie udało mi się pokazać ich wyjątkowej urody. Na razie tylko dwa zdjęcia, ale komers już dawno przebrzmiał, więc najwyższa pora aby je pokazać.







 Spróbuję może jeszcze raz zrobić zdjęcia i wtedy uzupełnię wpis.

poniedziałek, 10 czerwca 2019

Pamiątka Chrztu

W ubiegłą sobotę odbył się Chrzest naszej wnusi. Uroczystość oprócz rodziców chrzestnych, babć i dziadków, uświetniło jeszcze kilkunastu gości. Wśród nich była również nasza zdolna Weronika z bratem Piotrem i rodzicami (tata Weroniki to mój brat, ale chyba już o tym kiedyś wspominałam). Z tej okazji Weronika wykonała pamiątkę Chrztu w postaci tzw. Exploding Box-a.
Do tej pory podziwiałam jej przestrzenne kartki okolicznościowe, ale ostatnia jej praca to prawdziwy majstersztyk. Te postacie w środku - po prostu cudne - i to wszytko z papieru, aż nie chce się wierzyć. Ale dość moich zachwytów, bo ja mogę być nieobiektywna. Sami oceńcie czy mam rację



tak prezentuje się z zewnątrz

a tak w środku



I jak myślicie - mam rację?
W każdym razie obdarowanym bardzo się podobała i chociaż mała Julka jeszcze nie może się wypowiedzieć, ale po kilku latach na pewno doceni taką piękną pamiątkę.
:-)

niedziela, 2 czerwca 2019

Flower box

W maju skończyłam kolejną 18 - lepiej nie mówić którą :) Z tej okazji otrzymałam 2 flower box-y. Jeden z kwiatów żywych, a drugi wykonany ze wstążek. Obydwa prześliczne. Niestety tego z żywych kwiatów już nie ma, ale za to drugi będzie jeszcze dłuuugo cieszył moje oczy.
Oczywiście wstążeczkowy bukiet zrobiła dla mnie Weronika, tak więc jak widzicie nie tylko quillig ją wciągnął, ciągle poszykuje i doskonali nowe techniki.





Prawda że śliczny? Mnie oczarował i stoi w pokoju w zasięgu wzroku, żebym go mogła ciągle podziwiać :) 

A tak prezentował się ten drugi bukiecik
 

Ostatnio brak tutaj moich prac bo miałam mało czasu a chciałam wspomóc akcję charytatywną którą prowadzi Justynka (KLIK). Robię kocyk niestety nie wiem czy zdążę jeszcze go wysłać, bo jeszcze nie gotowy niestety :(
 
Miłej niedzieli życzę

sobota, 4 maja 2019

Prace Weroniki

Pojawiam się i znikam. Ostatnio jakoś coraz mniej czasu poświęcam blogowi, ale tym razem trochę mnie usprawiedliwiają odwiedziny wnusi. Tak daleko mieszka od nas, że jak już wreszcie mogliśmy się nią nacieszyć to zapomniałam o blogu i fejsie. Przez to wszystko trochę zawiodłam moją Weroniczkę, bo przesłała mi ostatnie swoje prace zaraz po świętach, a tu już weekend majowy się kończy, a ja dopiero dzisiaj mam chwilę, żeby je pokazać, ale już się poprawiam.

Takie karteczki Weronika wysłała z okazji Świąt Wielkanocnych do swoich znajomych :-)



Cudne! Mnie się bardzo podobają :-)
Mam nadzieję, że Wam też
Pozdrawiam

wtorek, 12 lutego 2019

Quillingowo

...a jak quilling to prace Weroniki oczywiście :-)
Dziś kolejna porcja biżuterii w jej wykonaniu.
 
 Szkoda że biżuteria tego typu jest tak delikatna, bo sama chętnie bym ponosiła, ale bałabym się, że przez nieuwagę były by na jedno wyjście.

Kolejna para już tutaj była prezentowana ale w innej wersji kolorystycznej

moim zdanie obie wersje mają swój urok

Czarne listeczki  kojarzą mi się  z płomykami

 
i ostatnia dziś para 


takie koteły - słodziaki
Weronika wykonała je dla koleżanki na prezent.
Podobno koleżanka tutaj nie zagląda więc mam nadzieję że nie zdradzam niespodzianki
:-)


sobota, 8 grudnia 2018

Quilling Weroniki

Nie mam ostatnio czasu na pokazywanie moich prac, bo albo zdjęcie nie zrobione, albo zrobione ale nie obrobione... Moja serwetka wróciła z wystawy i mogłabym już podzielić się z Wami wzorem, ale przed świętami ani ja, ani pewnie Wy na serwetkę nie macie czasu, więc jeśli ktoś jeszcze nadal nią zainteresowany to po świętach może w końcu coś z tego będzie.
Dziś pora żeby wreszcie pokazać prace Weroniki, która nadal doskonali się w technice quillingu. Już ponad dwa tygodnie temu  przesłała mi zdjęcia swoich prac, a zapracowana ciocia ciągle ich nie publikuje, więc już się poprawiam. Nawet nie myślałam że można z papieru dzięki zdolnym łapokom wyczarować takie piękne biżutki :) Zresztą sami zobaczcie 

Śliczne, bielusieńkie, delikatne

Ślicznie się prezentują na właścicielce

Skoro pierwsze się sprawdziły to dlaczego by nie powtórzyć tego w innym kolorze
 

albo w innym kształcie :)

Wbrew pozorom marcheweczki były trudniejsze do wykonania niż by się mogło wydawać, ale jak widać pięknie sobie poradziła.

Pozdrawiam i życzę pogodnej niedzieli

poniedziałek, 17 września 2018

Prace Weroniki

Rzadko ostatnio tutaj bywam (w końcu jak wakacje to od wszystkiego), a jak w końcu uda mi się zajrzeć na bloggera, to widzę ile fajnych rzeczy mnie ominęło i ile cudownych prac zostało przez Was stworzonych. Dużo też mojego czasu kradnie dla siebie Facebook - niestety. A może stety bo i tam spotykam osoby, które poznałam w blogosferze.
Dziękuję Wam za ciepłe przyjęcie mojej ostatniej pracy. Zawsze miło słyszeć pochwały, a już szczególnie od osób, które w danej technice są mistrzami :)
Dziś jednak post nie o mojej pracy, ale o prezencie... Stąd właśnie tytuł posta... ale od początku. Właśnie dziś obchodzimy z mężem kolejną rocznicę ślubu i z tej okazji w sobotę spędziliśmy miłe popołudnie z moim bratem i jego rodziną. Z tej też okazji otrzymaliśmy prezenty, które częściowo były dziełem właśnie Weroniki. Weronika to córka brata i moja chrzestna córka, zresztą pisałam już o tym wcześniej, ale przecież nie każdy tak dokładnie śledzi mojego bloga. Weronika podobnie jak ja polubiła rękodzieło, ale poszła w inne techniki niż ja więc się fajnie uzupełniamy :) Ale dosyć gadania, czas pokazać tytułowe prace Weroniki

Oto one

Po odpakowaniu naszym oczom ukazało się takie cudo


prześliczna kartka z życzeniami wykonana metodą quillingu


oraz ślicznie ozdobiona skrzyneczka - herbaciarka, ozdobiona metodą wypalania

a na storczyku przysiadł taki uroczy motylek


W związku z tyloma cudnymi pracami Weroniki, które gościły już u mnie na blogu postanowiłam dodać osobną etykietę pod nazwą prace Weroniki, będzie można łatwiej śledzić jak rozwija się jej talent :)



niedziela, 13 sierpnia 2017

Kosz z kwiatami

Dziś po raz kolejny prezentuję xxx pracę Weroniki. Wychodzi na to że zakładkę z haftem krzyżykowym na moim blogu zdominowały prace Weroniczki - może tak właśnie powinna się nazywać ta zakładka "Prace Weroniki". Dzisiejszy obrazeczek powstawał bardzo systematycznie, tzn. każdego dnia po określoną ilość xxx. Tym razem Weronika pracowała pod presją czasu, ponieważ chciała ofiarować swoją pracę w prezencie ślubnym swojej kuzynce, jak widać udało się i obrazeczek został ofiarowany Młodej Parze.



Weronika sięga po coraz bardziej wymagające projekty z cieniowanym tłem. Wszyscy myśleli, że skoro ten hafcik powstawał pod taką presją, to będzie jakaś dłuższa przerwa, ale Weronika już jak rasowa robótkomaniaczka cierpi na syndrom niespokojnych rąk i bez igły przeżyła zaledwie kilka dni, bo na warsztacie jest już kolejny obrazeczek, a dwa kolejne czekają w kolejce :)
Trochę mnie zawstydza jej zapał, mnie ostatnio to tylko udało się naprawić cztery bransoletki koleżance z pracy, bo węże z poprzedniego wpisu powstawały w dość długim czasie. 
...a gdzie się podziała moja ukochana frywolitka... muszę się zdecydowanie poprawić :)

czwartek, 6 kwietnia 2017

Zajączki

Dziś goszczę u mnie Weronikę i jej pracę xxx. Jak widzicie rozwija nadal swoją pasję robótkową. Podobnie jak ja, lubi próbować różnych technik, ale xxx wciągnęły ją na maksa. W związku ze zbliżającymi się świętami powstał nowy hafcik, który ślicznie wkomponuje się w świąteczny wystrój domu.

Piotruś, młodszy brat Weroniki stwierdził, że ten obrazek powstał błyskawicznie, więc jak widzicie talent Weroniki systematycznie się rozwija :)

Ciekawe co te zajączki przyniosą w prezencie na święta? Może jakiś nowy hafcik :)

a tutaj jeszcze zajączki w ciepłym wieczornym świetle 

Pozdrawiam




piątek, 30 grudnia 2016

Poświątecznie

Witam
Dziękuję Wszystkim za życzenia świąteczno-noworoczne.
Dziękuję również za tak ciepłe przyjęcie moich frywolitkowych ozdób na choinkę. Przed Świętami nie zdążyłam pokazać Wam wszystkich, dlatego dziś prezentuję ubraną choinkę
i trochę szczegółów


i jeszcze bombeczki - 8cm

i 6cm
Na koniec chciałam się pochwalić jaki śliczny prezent przyniosło mi Dzieciątko (bo u nas prezenty przynosi Dzieciątko). A tym Dzieciątkiem była moja bratanica Weronika, która wsiąkła w xxx na dobre, co nie ukrywam bardzo mnie cieszy, bo obrazeczki coraz większe i coraz trudniejsze, a wykonanie coraz piękniejsze :))

słodki prawda?

niedziela, 2 października 2016

Krzyżyki Weroniki

Dziś prezentuję kolejne dwie xxx prace Weroniki (pierwsza TUTAJ). Cieszę się, że jej się nie znudziło po pierwszym obrazku i doskonali swoje umiejętności dalej. Krzyżyki równiutkie, dokładne... Zresztą co ja będę mówić, przecież moja ocena może nie być obiektywna - oceńcie sami :)
 Pierwsza praca to zimowy pejzaż



ten obrazek powstał dużo szybciej niż tygrysek, pewnie dlatego, że to już całkowicie samodzielna praca Weroniki

Kolejny obrazek to przesłodki króliczek w towarzystwie ptaszka




No i w ten oto sposób przybyła nam kolejna robótkowo zakręcona rękodzielniczka :)
Pozdrawiam

środa, 11 maja 2016

Tygrysek ukończony

Dzisiejszy wpis cały poświęcony jest pracy Weroniki (pamiętacie - to moja bratanica i bratnia dusza w robótkowaniu). 
Kiedyś Weronika otrzymała od rodziców zestaw do haftu xxx na którym był tygrysek. Miał posłużyć do nauki haftu xxx (tutaj początek). Przekazałam jej wszystko co sama wiem o hafcie i tak sobie siadywałyśmy razem, każda nad swoją robótką, a w razie konieczności, gdyby się niesforne nitki poplątały, ciocia zawsze wyratowała z opresji. Później na jakiś czas, ze względu na szkołę, zajęcia pozaszkolne i mnóstwo innych dziedzin robótkowych, którymi Weroniczka się interesuje, tygrysek został u cioci w szufladzie. Babcia Weroniki wiedziała, że wnuczka zajmuje się xxx i nie wiedząc, że tygrysek jeszcze nie skończony, podarowała jej mały zimowy widoczek, i to był impuls. Weronika się zawzięła i bardzo szybko dokończyła swoje piersze xxx dzieło.

Oto ON
Tygrysek :-))




Tutaj tygrysek za szybką
powyższe zdjęcia musiałam zrobić bez niej, żeby pokazać jak dobrze sobie poradziła ze swoją pierwszą pracą w tej technice i jakie są równiutkie wszystkie xxx :-)


Jestem bardzo dumna z mojej małej uczennicy, no właściwie muszę się poprawić, już nie takiej małej - Weronika to już nastolatka, a wzrostem to już prawie wyższa ode mnie
 :-))