Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz kolczyki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 czerwca 2018

Kolczyki sutasz nr 11

Ostatnio wspominałam Wam, że powstaje kilka prac równocześnie, a jedną z nich były kolczyki sutaszowe. Dawno już nie szyłam żadnej sutaszowej biżuterii, ale nadarzyła się okazja i mogłam odświeżyć moją wiedzę na ten temat. Ja do szycia sutaszu używam nici monofilowych 0,1mm. Niestety wzrok mi się chyba pogarsza, a kto miał styczność z  tą techniką to wie co to znaczy nie widzieć nitki którą się szyje :( 
Na szczęście w świetle dziennym jakoś to ogarnęłam no i są :)

Kolczyki szyłam dla córki kuzyna do sukienki w kolorze brzoskwiniowym i takie kolory wspólnie wybrałyśmy. Wzór jest autorstwa pani Anny Nycz, ale moja wersja jest chyba trochę większa, bo zastosowałam kryształek Swarovski rivoli 12mm, a w oryginale chyba było coś mniejszego, ale nasza wersja miała być długa no i taka jest.

Teraz jeszcze kilka ujęć z innego aparatu 



i na innym tle
Nowej właścicielce się spodobały, niech się dobrze noszą :)

Na koniec chciałam Wam podziękować, że jeszcze do mnie zaglądacie i w dodatku mnie dopingujecie z moją firanką, oraz że trzymacie kciuki za moją "Seledynową " :-))
Pozdrawiam

czwartek, 30 kwietnia 2015

Kolejna wersja pawiego sutaszu

Kolczyki bezpiecznie dotarły na miejsce, mam również nadzieję, że zostały już wręczone, więc pokazuję poprawioną wersję poprzedniego projektu. Kolorystyka zachowana, kolczyki "odchudzone", mam tylko nadzieję, że obdarowanej będą się podobać.




Materiały prawie takie same jak poprzednio tylko w tej wersji bigle są srebrne - pozłacane próby 925 i sopelek zgodnie z życzeniem jest granatowy, i delikatniejszy.

I jak sądzicie która wersja jest lepsza?

Teraz zmykam, bo przyszłam szukać inspiracji do moich biżutek na wesele - obawiam się jednak, że do 16.05 już nie zdążę ich wykonać :(

Pozdrawiam weekendowo :)

sobota, 18 kwietnia 2015

Sutasz w kolorze pawiego pióra

Witam po krótkiej przerwie
Niedawno pisałam, że szyję coś z sutaszu. Dziś, po małych przygodach, jest już wszystko skończone, więc mogę Wam zaprezentować co wymodziłam.
Znajoma poprosiła mnie o wykonanie kolczyków, które chce podarować swojej koleżance. Określiła dosyć dokładnie jaką kolorystykę koleżanka lubi, a poza tym miały być długie i wąskie, no i tu właśnie te małe przygody, bo po pierwsze - ta kolorystyka to zupełnie nie moja bajka, a po drugie - zafiksowałam się na symetryczne wzory, a te z reguły wychodzą szersze, ale podjęłam się tego zadania, no i wyszło mi coś takiego





Wykonałam jeden kolczyk, zrobiłam zdjęcia i przesłałam do akceptacji. Niestety Beatka (bo tak znajoma ma na imię :)  ) nie tego oczekiwała 
i chociaż sam projekt, i kolorystyka jej się podobały, ale musiałyśmy brać pod uwagę urodę i gust przyszłej obdarowanej. Trudność polegała na tym, że ma to być niespodzianka i sama przyszła właścicielka nie mogła ich ocenić.
Tak więc kolorystyka została zaakceptowana, znowu dostałam małą podpowiedź i musiałam zacząć wszystko od nowa. Drugi model bardzo się spodobał, więc szybko zrobiłam drugi kolczyk do pary, ale dziś jeszcze Wam ich nie pokarzę, bo dopiero w poniedziałek zostaną wysłane, no i kiedy zostaną wręczone to będzie kolejna odsłona pawiego sutaszu :)
Kolczyk z pierwszego modelu leżał sobie samotnie i wołał o swoją parę, 
no i żeby moja praca nie poszła na marne, to dorobiłam drugi. Mimo mojego początkowego sprzeciwu wobec takiej kolorystyki wyszło coś, co po pewnym czasie zaczęło mi się nawet podobać.
Życzę przyjemnej niedzieli, bo ciepło ty chyba nigdzie nie będzie :(

piątek, 9 maja 2014

Mój weselny komplet sutasz

...życie toczy się dalej, a czas nie zwalnia swojego biegu. Radość i smutek splecione tak mocno, że chyba nie da się ich rozdzielić, a wszystko w przeciągu jednego tygodnia. Dlatego czas zostawić smutek w sercu i wrócić do rzeczywistości.
Przed weselem, oprócz koronki do welonu i sutaszowej opaski dla mojej Panny Młodej, było trochę spraw do załatwienia i bałam się, że nie zdążę dla siebie wyczarować żadnych dodatków, a na bieganie po sklepach też już nie było czasu, więc co miałam zrobić - igła i tasiemki w dłonie, trzy wieczory i komplet gotowy.
Zdjęć z wesela jeszcze nie mamy, będą dopiero po sesji zdjęciowej, wtedy może uda mi się pokazać parę zdjęć na ludziu tudzież ludziach :-) Póki co zdjęcia samego kompletu sutaszowego



Kolory jak zwykle trochę przekłamane.
Sznurki sutasz chabrowe i dwa odcienie beżu, szklane kaboszony i koraliki oraz drobne koraliki TOHO 11/0 i 8/0. Tył podklejony w całości jasną skórką.
Przy takiej szybkości wykonania (jak na mnie to było bardzo szybko) nie ustrzegłam się kilku błędów, ale ogólnie nie jest źle.

P.S. Dziękuję wszystkim za słowa otuchy i Wasze dobre myśli. Dziękuję, że mnie odwiedzacie, mimo że czasem się długo nie odzywam. Dziękuję też nowym Obserwatorom którzy zechcieli zostać na dłużej. Jestem ogromnie wdzięczna za każde słowo i dobrą radę.

Życzę wszystkim przyjemnego wypoczynku

piątek, 15 marca 2013

Moja wymiankowa niespodzianka dla Maggii

W ubiegły piątek wysłałam do Madzi przesyłkę wymiankową, która dotarła do niej we wtorek, więc mam nadzieję, że już mogę Wam pokazać co  dla Niej przygotowałam. Miała to być biżuteria frywolitkowa lub sutaszowa, ale Madzia zażyczyła sobie żeby to była niespodzianka, bo nie mogła się zdecydować, a jako że ja też do zdecydowanych osób nie należę, więc wysłałam Jej..... zresztą co będę gadać, lepiej pokażę


komplet Sylwia, który już kiedyś prezentowałam

małe kolczyki sutaszowe (sznurki sutasz, koraliki i oliwki szklane, drobne koraliki Toho 11/0, srebrne bigle)

kolory chyba bardziej oddaje to zdjęcie

a jako że zbliżają się Święta to dorzuciłam taki mały akcencik

Najbardziej jednak ucieszyła mnie wiadomość, że przesyłka dotarła do adresatki w dniu jej urodzin, więc mam nadzieję, że była to dla Niej miła niespodzianka.

Na koniec chciałam powitać nowych obserwatorów i  w ogóle wszystkich odwiedzających mojego bloga.
Dziękuję za miłe komentarze, to bardzo mnie motywuje do podejmowania kolejnych wyzwań.
Przyjemnego weekend-u życzę

poniedziałek, 18 lutego 2013

Kolczyki sutasz nr 6 - prezent

Witam wszystkich
Ostatnio pisałam o po warsztatowym przypływie weny i oto jeden z jej efektów. Kolczyki wykonałam dla mojej koleżanki z którą przyjaźnimy się od czasów szkoły średniej i choć nie odwiedzamy się zbyt często, to co roku z okazji urodzin jesteśmy, ja u niej w lutym, a ona u mnie w maju. Kolczyki są w jasnych pastelowych kolorach (jasny róż i kremowy) - wydawało mi się że to ulubione kolory Danusi i chyba trafiłam bo się spodobały, więc teraz już mogę je Wam zaprezentować.




Bigle srebrne bardzo proste zamykane
Moim zdaniem wyszły bardzo delikatne

I na koniec chciałam się pochwalić. Zostałam wyróżniona (kolejny raz tym wyróżnieniem) przez Justynę z bloga "Blue life" 

Zasady:
Nominację otrzymuje się od innej osoby blogującej za "dobrze wykonaną robotę". Otrzymują ją osoby, które na swoim blogu nie mają zbyt dużej liczby obserwatorów. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez nominującego. Następnie ty nominujesz 11 osób i zadajesz 11 pytań. Koniecznie poinformuj nowe osoby nominowane. Warunek: nie wolno nominować osoby, od której otrzymało się wyróżnienie.

Pytania:
1.Lato czy zima?    Zdecydowanie lato
2.Pies czy kot?    Pies
3. Słodycze czy owoce?  Niestety słodycze
4.Swój dzień rozpoczynam od...?  Herbatki
5. Uwielbiam...?   Robótki
6. Moja ulubiona książka to...?    Ciągle cała seria o "Ani z Zielonego Wzgórza"
7.Miasto czy wieś?   Małe miasto
8.Ulubiony kwiat?   Wszystkie kocham
9.Morze czy góry?  Latem morze, jesienią góry
10.Moje hobby to?    Frywolitka
11.U ludzi cenię...?  Ponad wszystko szczerość

Tak jak poprzednio i tym razem nie będę nominowała nikogo, ponieważ większość blogów które obserwuję zasługują na wyróżnienia wszelkie, a poza tym  moje obserwowane blogi mają wielu obserwatorów, a szkoda mi czasu na wyszukiwanie takich właśnie z małą ilością obserwatorów. Wolę w tym czasie porozmawiać z Wami poprzez, chociażby komentarze i pozachwycać się Waszymi pracami


środa, 13 lutego 2013

Kolczyki sutasz z kryształkami

W ubiegłym tygodniu w mojej zaprzyjaźnionej pracowni artystycznej u Sylwii odbyły się kolejne warsztaty haftu sutaszowego. Warsztaty jak zwykle w tym miejscu, prowadziła Djenka. Tematem spotkania było oplatanie kryształków Swarovskiego typu Rivoli, które jak wiecie nie posiadają otworów umożliwiających ich mocowanie do sutaszu, oraz wszywanie łańcuszków cyrkoniowych. O ile nad kryształkiem jakoś zapanowałam, to z cyrkoniami miałam mały kłopot żeby je ujarzmić. Jak udało mi się zapanować nad cyrkoniami, to sznureczki chciały mi się wymknąć spod kontroli - żywe jakieś czy coś....

A oto efekt mojej kilkugodzinnej pracy




I jak mogą być?
Projekt jest autorstwa Djenki.
Tak spędziłam wtorkowy wieczór w miłym towarzystwie Djenki , Sylwii i jeszcze trzech pań kursantek przy pracy, rozmowach i dobrej kawusi.
Nie wiem czy tak pozytywnie mnie nakręciły te warsztaty, ale poczułam przypływ weny i z rozpędu powstały jeszcze dwie pary kolczyków i wisior już według mojego projektu, ale na razie nie mogę pokazać, bo jedne mają być prezentem dla koleżanki więc same rozumiecie najpierw musi je obejrzeć przyszła właścicielka, a kolejne dwie prace wymagają jeszcze wykończenia.
A teraz wracam do moich frywolitek żeby się na mnie nie obraziły.
Pozdrawiam

niedziela, 20 stycznia 2013

Kolczyki sutasz po raz czwarty

       Poprzednio wspominałam, że powstaje coś z sutaszu. Jak więc wynika z tytułu, owo "coś" to  kolejne kolczyki, w podobnej kolorystyce jak trzecie z kolei. Gdybym robiła je dla siebie, to pewnie w innej kolorystyce, ale osoba dla której powstały, widziała w realu te trzecie właśnie i chciała w takich samych kolorach. Wiem że jeszcze dużo im brakuje do doskonałości, (czy w ogóle kiedyś do niej dojdę) ale podobno trening czyni ... itd. itp.


Najwięcej kłopotów sprawia mi jeszcze wszywanie koralików drobnych, robię zbyt małe odległości i dlatego niektóre jakby uciekały w dół, no i muszę zacząć używać równiejszych koralików wtedy może efekt będzie lepszy. Póki co jest jak widać, myślę że nie najgorzej. Całkowita długość z biglami 8,5 cm, kamienie centralne to "Noc Kairu", drobne koraliki to "Preciosa", po kilka Toho Cube i szklane kropelki. Bigle srebrne do kryształków Swarovskiego.
Na dziś to wszystko, bo ostatnio mam ograniczony dostęp do komputera (córka ma sesję i nie chcę jej przeszkadzać). Pozdrawiam wszystkich gorąco i wracam do moich robótek.

piątek, 30 listopada 2012

Kolczyki sutasz i wyróżnienie

Po warsztatach przyszedł czas na samodzielne próby sutaszowe. Jak każdy początkujący najwięcej problemów nastręczają wzory. Do moich pierwszych samodzielnych prób, inspiracją były prace Anny (KLIK). Oczywiście najpierw poprosiłam o zgodę na pokazanie moich prac. Do pierwszych wykorzystałam piasek pustyni, toho, szklaną oliwkę, sutasz i bigle srebrne pozłacane.

A tutaj link do kolczyków na których się wzorowałam (KLIK)

i wisior do kompletu

Kolejna praca to kolczyki dla kuzynki. Miały być czarno - czerwone. Wykorzystałam: Noc Kairu, szklane koraliki, sutasz i srebrne bigle sztyfty.

i pierwowzór  Anny (KLIK)

Teraz trochę się pochwalę. Zostałam wyróżniona przez Anza Art wyróżnieniem




Z A S A D Y :
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

Oto pytania które zadała Anza:

1. Melisa czy rumianek?
Jestem "Bliźniakiem" więc czasem melisa, a czasem rumianek
2. Ulubione warzywo?
Pomidor
3. Ulubiona przyprawa?
Oregano
4. Kobiecość to według mnie...?
Delikatność i stanowczość. W stroju - "mała czarna" i szpilki,
5. Męskość to według mnie...?
Opiekuńczość, oparcie w każdej sytuacji
6. Kropki (zwane przez niektórych "groszkami") czy paski?
Chyba raczej paski
7. Ulubiony krój sukienki/spódnicy?
Klasyczny prosty
8. Zamek błyskawiczny czy guziki?
Jak mi się coś podoba, to nie ma dla mnie znaczenia
9. Bazar czy supermarket?
Warzywa i owoce - bazar, pozostałe - supermarket
10. Czego jeszcze nie umiesz ale chciałabyś się nauczyć?
Jeszcze wielu rzeczy chcę się nauczyć ale najpierw chcę spróbować sznurów koralikowo - szydełkowych
11. Jaką "weselną zabawę" lubisz najbardziej? opisz!
Na weselu ostatnio byłam tak dawno temu, że już nie pamiętam która była najśmieszniejsza, generalnie wolę przyglądać się jak inni się wygłupiają, bo ja to trochę "sztywniak" jestem  :(

Jeśli chodzi o drugą zasadę, niestety nie będę nikogo nominowała bo jest tyle wspaniałych twórców, że nie wiedziałabym kogo nominować, poza tym szczerze mówiąc wszystkie "łańcuszki szczęścia" na mnie się zwykle kończyły, więc same rozumiecie...

Wszystkim odwiedzającym dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie.

wtorek, 20 listopada 2012

Kolczyki sutasz-warsztaty nr 2

Dziś krótko, żeby nie przynudzać. Takie kolczyki udało mi się wykonać podczas moich drugich warsztatów z haftu sutasz, jakie po raz kolejny, odbyły się w mojej zaprzyjaźnionej pracowni artystycznej (relacja z warsztatów tutaj). A oto moje „dzieło”


Trzymajcie się ciepło i nie dajcie przeziębieniu i grypie, bo mnie niestety dopadło kolejny już raz tej jesieni.