Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koralikowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koralikowo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 lipca 2021

Drzewko szczęścia

Ostatnio robiłam przegląd moich zasobów koralików i różnych innych skarbów robótkowych, i wtedy w ręce wpadły mi elementy metalowe, przedstawiające drzewa, które leżakują u mnie już kilka dobrych lat. Mniej więcej w tym samym czasie na YouTube zobaczyłam TEN filmik i wtedy wpadłam na pomysł jak wykorzystać moje drzewka.





Myślę że wyszło nieźle, zresztą wczoraj naszyjnik miał swoją publiczną premierę i zrobił niezłe wrażenie. Podobał się do tego stopnia, że prawdopodobnie mój naszyjnik będzie miał brata bliźniaka :)

poniedziałek, 17 maja 2021

Przywołuję wiosnę

W ubiegłym roku o tej porze moje azalie japońskie były już obsypane kwieciem, a w tym ciągle czekają na ciepło i słońce - tak jak ja zresztą. Jestem z tych ciepłolubnych i nie mogę się doczekać na poprawę pogody, dlatego na zachętę, żeby prawdziwa wiosna wreszcie przyszła, zrobiłam takie wiosenne kolczyki. Nie wiem czy to pomoże, ale przynajmniej trochę sobie poprawiłam humor tworząc coś nowego.






Wybaczcie, że dużo zdjęć ale ciągle testuję sprzęt i różne tła, i ciągle nie mogę się zdecydować, które zdjęcie najlepsze :) 

A tak wyglądały moje roślinki dokładnie 12.05.2020

Pocieszam się tylko, że w tym roku, skoro są jeszcze w pąkach, to w moim ogródku ładnie dopiero będzie :)

Pozdrawiam



środa, 29 lipca 2020

Oczy smoka

Nie wiem dlaczego tak się dzieje, że z dnia na dzień doba wydaje mi się coraz krótsza. Też tak macie? O ile na robótki jeszcze mam troszkę czasu, to już na bloga i facebooka go brakuje :(  i tyle ciekawych i pięknych prac do podziwiania mnie omija. Na szczęście niedługo urlopik, to może uda mi się nadrobić zaległości w publikowaniu moich prac i podziwianiu Waszych cudności :)
Niedawno facebook przypomniał mi moją małą serwetkę frywolitkową i zmotywował do tego, żeby dorobić jej koleżankę. Nowa serwetka jeszcze nie gotowa, bo dłuższą chwilę nie miałam pomysłu na kolejne rzędy, więc w międzyczasie zrobiłam sobie nowe kolczyki do moich letnich zielonych sukienek :) Kolczyki z kryształkami rivoli Swaroskiego. Kolor Peridot, wielkość 8mm, oraz koraliki TOHO Permanent Finisch Galvanized Aluminu. Nie wiem dlaczego, ale kolczyki te przypominają mi oczy smoka. Pierwsze skojarzenie było tak silne, że już inaczej ich nie nazywam :)




 Zdjęcia bardzo się różnią, ale to dlatego, że uczę się robić zdjęcia z pomocą namiotu bezcieniowego, na różnych tłach i w rożnych rodzajach oświetlenia. Jeszcze dużo pracy przede mną , ale może kiedyś to opanuję :)
 

piątek, 8 maja 2020

Karpacka biżuteria koralikowa

O karpackiej biżuterii koralikowej można dowiedzieć się więcej z TEGO artykułu. Mnie osobiście najbardziej do gustu przypadły gerdany.
Gerdan to według w/w artykułu długi, wkładany przez głowę naszyjnik, z przodu zakończony medalionem, popularny na Huculszczyźnie. Co ciekawe gerdany nosiły zarówno kobiety, jak i mężczyźni. 
U mnie dziś gerdan, który wykonałam według wzoru Марии Астафьевой, która jest bardzo twórczą osobą. W internecie można znaleźć mnóstwo jej wzorów zarówno płatnych jak i bezpłatnych. Wzór to jedno, ale jego wykonanie to już całkiem inna bajka. Ja swój wykonałam wzorując się na wykonaniu Светланы Старченко.
Ozdoby takie z reguły wykonuje się na krośnie. Ja wprawdzie mam krosno do koralików, ale zbyt małe dla takiego projektu, dlatego ten gerdan wykonałam samą igłą i nicią TYTAN 100, no i oczywiście z mnóstwa koralików TOHO 11/0. Niestety ta metoda jest dużo bardziej czasochłonna niż na krośnie, ale dla kogoś takiego jak ja to znaczy tylko więcej radości tworzenia.

A oto mój nowy naszyjnik






Efekt końcowy mnie zachwycił.
Wprawdzie jeszcze nie wiem do czego będę go nosić i czy w ogóle...
ale praca nad nim to była ogromna frajda. Może niedługo znowu to powtórzę.

środa, 14 sierpnia 2019

Bransoletka peyote inaczej

Moje czółenka do frywolitki wołają mnie coraz częściej, ale niestety koraliki, szydełka i druty rozpanoszyły się w moim domu. Jest ich więcej, więc czółenka na razie przegrywają, ale w ubiegłą niedzielę naładowałam moje frywolitkowe akumulatory na stoisku u Reni. Jak zapewne wiele osób wie, w Krakowie odbywają się 43 Międzynarodowe Targi Sztuki Ludowej i nasz Renulek ma tam swoje stoisko. Nie mogłam przepuścić takiej okazji, bo mieszkamy niedaleko. Wreszcie miałam okazję osobiście poznać moją wirtualną nauczycielkę i podziwiać na żywo jej prace, nawet kupiłam sobie jedną na pamiątkę tego spotkania. Kupiłam sobie frywolitkowy sopelek na choinkę. Niestety nie mogłam dłużej przeszkadzać ponieważ zainteresowanie pracami Reni było spore, oby jej tak dobrze szło do samego zakończenia Targów. Powodzenia Reniu :-)

A teraz czas pokazać trochę zaległości. Bransoletka wykonana ściegiem peyote, ale nie całkiem klasycznie na płasko tylko inaczej. Kwadraciki wyplecione zostały z koralików TOHO 15/0. Wyplatanie wewnętrznych narożników nie było łatwe, ale wykonalne jak widać poniżej.




Trudno było uchwycić kolor koralików, ale to są TOHO 15/0 Antique Bronze

Na koniec pochwalę się jeszcze moim nowym sopelkiem od Reni
tylko zdjęcie słabe, bo kiedy wróciliśmy było już ciemno i zdjęcie robione przy sztucznym oświetleniu w kuchni na lodówce, ale w stosownym czasie zajmie czołowe miejsce na naszej świątecznej choince :-)


wtorek, 17 lipca 2018

Fire Opal, Champagne i Diamentowa

... to nazwy trzech nowych bransoletek które powstały w miniony weekend. Dwie pierwsze noszą nazwę od nazwy biconów z czeskiego kryształu, a ostatnia tak fajnie błyszczy, że tak mi się jakoś skojarzyła z diamentami. Diamentową robiłam już wcześniej i już wtedy tak ją nazwałam, tyle tylko, że od razu się komuś spodobała i szybko zmieniła właściciela, i nie miałam okazji zbyt długo się nią nacieszyć.
Teraz bransoletka Champagne komuś przypadła do gustu, a że to moja ulubiona i często noszona, to należało szybko zamówić potrzebne materiały i zadowolić kolejną "sroczkę" lubiącą błyskotki, no i tak jakoś z rozpędu zamówiło mi się trochę więcej koraliczków, i zamiast jednej powstały od razu trzy bransoletki :-)
Tak prezentują się razem

A tutaj każda z osobna
 Fire Opal



 Champagne



i Diamentowa


Trochę dużo tych zdjęć ale bardzo lubię je robić, nosić i oglądać :-)

Teraz chyba czas wrócić do frywolitki :-)
Pozdrawiam

niedziela, 9 lipca 2017

Jak koronka

Powoli tworzy się małe co nieco... Rzadko tu bywam ostatnio, bo nie mam co pokazywać, ale staram się być na bieżąco z Waszymi pracami, choć nie zawsze mam czas żeby zostawić ślad po wizycie. Nieraz mam tylko tyle czasu co w przerwie śniadaniowej w pracy więc same rozumiecie :)
A tak w ogóle, to nie wiem czy mi się tylko wydaje, czy życie blogowe trochę zamiera...
A może to tylko z powodu wakacji...  A może facebook zabiera blogerki i blogerów do siebie...
Nie zauważyliście że jest nas coraz mniej? U mnie już kilkanaście blogów które obserwowałam zamilkło bez pożegnania.
Ale wracając do tematu, ostatnio zrobiłam sobie kolejne kolczyki. Trochę mi się kojarzą ze słonecznikami i bardzo przypominają moje wcześniejsze kolczyki z koronki frywolitkowej, dlatego taki właśnie tytuł posta :)

 tu dla porównania kolczyki frywolitkowe z którymi kojarzą mi się dzisiejsze kolczyki. Wcześniej kolczyki Michasia pokazywałam  TUTAJ


i jeszcze kilka zdjęć na innym tle , bo umiejętności fotograficzne nadal u mnie marne


Na dziś to wszystko
Życzę słonecznej niedzieli

poniedziałek, 6 marca 2017

Naszyjnik

Prezentowany dzisiaj naszyjnik wykonałam według projektu Ruby Lockwood. Autorka nazywa go "Dream Wedding Necklace", ale mój nie powstał dla panny młodej tylko dla mnie, do klasycznej małej czarnej. Wybierałam się do koleżanki na urodziny i w przeddzień imprezy wymyśliłam sobie, że przydałoby się trochę ożywić moją starą kreację nowym naszyjnikiem. Filmik z tym naszyjnikiem kusił mnie już z pół roku i nawet materiały już dawno temu zgromadziłam, ale jakoś wcześniej się nie składało i dopiero urodziny koleżanki były odpowiednim bodźcem do działania :)




Materiały: szklane perełki 4, 6 i 8mm, czeski kryształ bicone Fuchsia 3, 4 i 6mm, superduo white, TR 15/0 i 11/0, zapięcie szufladowe posrebrzane okrągłe ażur 12 mm

Zdjęcia takie sobie, ale nadal nie zgłębiłam sztuki fotografowania. Przy moich marnych umiejętnościach dobre światło nadal odgrywa decydującą rolę

niedziela, 8 stycznia 2017

Mój kolejny pierwszy raz

Nastąpił u mnie mały przesyt frywolitką, ale nie miałam czym zająć rąk więc sięgnęłam znowu po koraliki i tak powstały dwie nowe bransoletki. 
 

 
Chodziło mi po głowie tyle pomysłów, że nie wiedziałam co wybrać. Zrobiłam mały przegląd moich robótkowych materiałów i narzędzi, i zawiesiłam wzrok na krośnie do koralików, w które zaopatrzyłam się już chyba z rok temu, a którego do tej pory jeszcze nie wypróbowałam. Trochę czasu uciekło a szkoda, bo okazało się, że to całkiem prosta technika i bardzo łatwo ją opanować. Wiadomo że trzeba trochę poćwiczyć, żeby było wszystko równiutko, ale niedługo będę miała okazję, bo planuję trochę większy projekt niż dziś prezentowana bransoletka, ale nie uprzedzajmy faktów...
 


 
Darmowy wzór na tą bransoletkę o nazwie SYMETRIA znalazłam TUTAJ.
Dziękuję autorowi za fajny, prosty do nauki wzór :)
 
Druga bransoletka to bransoletka na gumce,
wykonałam ją na postawie filmiku #QRKOKO
Autorka bardzo fajnie pokazuje jak w prosty sposób wykonać różne wersje bransoletek na gumce.
Dawno już miałam wszystkie potrzebne materiały, ale nigdzie nie mogłam znaleźć sugerowanego w filmiku kleju, no i niestety został mi tylko Internet, a żeby za transport nie zapłacić więcej jak za sam klej to kupiłam dwa :) , no nie ważne, jak to mówią będzie na "zaś" :) Tym bardziej, że to klej uniwersalny który nadaje się do wielu innych rzeczy