Translate

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Ostatnie dwa.....

....a w każdym razie ostatnie dwa jajeczka w gatkach na te Święta. I znowu jak w ubiegłym roku, idą sobie wszystkie do dobrych ludzi, a ja zostaję bez stroików. Ale co tam, w przyszłym roku zrobię sobie nowe :)




"...mało casu kruca bomba..." - pamiętacie ten cytat i z jakiego to filmu? :D 
U mnie też już krucho z czasem, a jeszcze chciałam dla siebie jakieś dodatki do weselnej kreacji wyczarować, ale już chyba nie zdążę. Na dodatek paskudnie się przeziębiłam i trzyma mnie już przeszło dwa tygodnie, i nie wiem czy "do wesela się zagoi" tzn. wyleczy to choróbsko. Z wszystkimi porządkami świąteczno-weselnymi jestem w lesie, no i na odwiedziny u Was też nie mam czasu, ech...... Może od maja uda mi się wrócić do mojego żółwiego tempa.

piątek, 4 kwietnia 2014

Kilka jajeczek na Wielkanoc

Witam
Wielka chwila zbliża się wielkimi krokami (dla niewtajemniczonych, chodzi o ślub mojej córki), dlatego mam coraz mniej czasu na robótki, ale takie dla przyjemności - w ciszy i spokoju, a to nad czym ostatnio pracowałam, owszem było przyjemne, ale bardzo stresujące - a czy zdążę, a czy się spodoba, albo co gorsza, czy się będzie nadawało do użytku.
Koronka do welonu skończona - całe 2 m i 80 cm. Codzienna miała rację, wyciąganie pikotek "dało mi do wiwatu", ale efekt końcowy chyba zadowalający. Niestety Panna Młoda powiedziała, żebym nie psuła efektu końcowego, więc welon pokażę po uroczystości, może na ludziu.
Oprócz koronki do welonu, powstaje jeszcze sutaszowa opaska do włosów, ale jeszcze się szyje, więc też jej zdjęcia będą dostępne po wszystkim :-)
A żeby nie było samej pisaniny i ględzenia to pokażę Wam frywolitkowe jajca na nadchodzące Święta. Miało ich być trochę więcej, ale przeliczyłam się z czasem i nie wiem czy jeszcze coś zdążę dorobić.

 Zielone jajo ma 10 cm wysokości, a te mniejsze chyba po 8 cm

 widok z dołu

 i z góry

 ten wzór już kiedyś był, tylko na mniejszym jajeczku

 a to jajo lubię najbardziej

chociaż zielonemu też chyba nic nie brakuje :-)
Na dzisiaj to wszystko.
Pozdrawiam i życzę przyjemnego, pogodnego weekendu.

środa, 12 marca 2014

Koronka do welonu

Witam
Dawno mnie tutaj nie było, dlatego żeby mi się tu pająki nie rozgościły, to uchylę rąbka tajemnicy i pokażę Wam nad czym obecnie pracuję.
Moja córcia w kwietniu, zaraz po Świętach Wielkiej Nocy wychodzi za mąż i wymyśliła sobie, żebym zrobiła jej do welonu koronkę, no i tak siedzę sobie już ponad miesiąc i frywolitkuję.
Mam już 2,5 m, ale pani krawcowa powiedziała że potrzeba 2 m 80 cm. Szerokość około 6 cm.
Za dużo nie mogę pokazać, zresztą jeszcze troszkę brakuje no i jeszcze pranie i prasowanie.....
Jeśli moja Aga się zgodzi to pokażę gotowy welon, albo może dopiero po weselu - już na właścicielce.



koronka powstaje z AIDY 30
Na początku trochę się obawiałam jaki będzie efekt, no a poza tym pierwszy raz pracuję z tak cienką nitką. Bałam się, że ciągle będzie mi się rwała w rękach, bo jak dla mnie to straszna cienizna, ale nie jest tak źle.
Najważniejsze, że podoba się przyszłej Pannie Młodej.
A i pani krawcowej też się chyba podobała.
Teraz muszę już wracać do mojej koronki, bo czas mi się niemiłosiernie kurczy.
Na Wasze blogi wpadam dosyć często, ale nie zawsze mam czas na komentarze - mam nadzieję, że mi wybaczycie.
Pozdrawiam

sobota, 1 lutego 2014

Szydełkowy bieżnik - cz.2

Mój szydełkowy bieżnik trochę urósł, ale do końca jeszcze daleko. Dzięki podpowiedzi Ani trochę bardziej podobają mi się moje łączenia elementów, ale pewnie nadal będę kombinować, czy można to zrobić jeszcze lepiej.
Wiem, że jeszcze nie mam się czym chwalić, ale pokazuję moje postępy, bo znowu liczę na Waszą opinię czy dobrze wykonuję poszczególne elementy, bo z tych większych robią mi się wiatraczki, no i nie wiem czy to tak ma wyglądać, czy coś robię nie tak. Mam wrażenie jakby tych słupeczków było za dużo, bo robi mi się falbanka i dopiero ostatnie 2 rzędy nadają im w miarę odpowiedni kształt.


Trochę kółeczek przybyło, trochę nitek pochowałam. Na razie tylko tyle i przez jakiś czas więcej nie będzie, bo moja córcia wychodzi za mąż i robię dla niej dodatki do ślubnej kreacji i pewnie na trochę znowu zniknę, ale Wasze blogi będę podglądać, no i liczę na Wasze podpowiedzi w sprawie mojego bieżnika :D
Miłej niedzieli życzę

niedziela, 26 stycznia 2014

Bransoletki dla małych dam

Ostatnio trochę znowu się pobawiłam koralikami, ponieważ zostałam poproszona o wykonanie bransoletek dla dwóch małych księżniczek z naszej rodzinki. Jedną wykonałam dla mojej "robótkowej pomocnicy" Weroniki, a drugą dla Gosi, która też bardzo lubi takie błyskotki. 


Gosia zażyczyła sobie bransoletkę w kolorze fioletowym i zawieszkę - kotka,


 a Weronika zdała się na moją inwencję, tylko zawieszkę wybrała sobie osobiście - pewnie to kluczyk do jakichś małych sekretów.



Oprócz tego skusiłam się na sznur- spiralę, bo dawno za mną chodziła taka bransoletka.


 No i jeszcze musiałam sobie odtworzyć moją ulubioną gąsieniczkę, bo jej poprzedniczka została prezentem.


A tutaj cały ostatni urobek


 Wszystkie bransoletki powstały z koralików TOHO, tylko w granatowej Weroniki różowe kwiatki są jakieś "noname", ale bardzo równiutkie i rozmiarowo też pasowały. Spirala powstała TOHO 15/0, 11/0 i 8/0.

Dziewczyny jeszcze nie widziały swoich nowych błyskotek, ale mam nadzieję że się im spodobają :)

piątek, 17 stycznia 2014

Poświąteczne porządki

Lubię ten czas kiedy w domu jest choinka i choć już dawno po Świętach, to jeśli chodzi o mnie, mogłaby stać do lutego, ale nie wszyscy w domu podzielają moje zdanie. W tym roku mieliśmy dosyć sporych rozmiarów sosnę i choć jeszcze igieł nie gubiła, ale już nie wyglądała świeżo, więc przyszedł czas, żeby się z nią rozstać.
Jeszcze przed świętami zaczęłam robić sobie kolejny dzwoneczek według własnego projektu, ale niestety nie zdążyłam go skończyć no i dopiero teraz przy rozbieraniu choinki się doczekał.
Tak jak poprzedni został wykonany z bladożółtej AIDY 10, ale chyba lepiej by się prezentował, gdyby był wykonany z cieńszej nitki. Wypróbuję przed przyszłymi Świętami

 Choinki nie ma, więc fikus beniamin robi za modela :-)

Górny element tak jak u Renulka, natomiast reszta to już moje wypociny :-)

Gdyby ktoś był zainteresowany, to poniżej zamieszczam wzór, może się komuś przyda na przyszłe Święta

Zdjęcia robione wieczorem, z lampą, ale chyba coś widać.
 Życzę przyjemnego weekendu.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Serwetka śnieżynkowa skończona

Dużo czasu zajęło mi wykonanie tak dużego projektu. Wystartowałam razem z wszystkimi dziewczynami, ale czym bardziej serwetka rosła, tym mniej ( z różnych przyczyn) poświęcałam jej czasu.
Renia swoją serwetkę skończyła już dawno temu (KLIK), zresztą kilka dziewczyn też już pokazywało efekty naszego wspólnego supłania, no mnie ta sztuka udała się dopiero teraz.
Już kiedyś o tym wspominałam, ale dla przypomnienia napiszę jeszcze raz - serwetka wykonana jest z Aidy 10 (Anchor) kolor naturalny nr 09926. Średnica gotowej pracy wynosi 53 cm. Jak widzicie to już prawie mały obrus. Pewnie niektórzy powiedzą, że lepiej prezentowałaby się z cieńszego kordonka, ale ja lubię frywolitkę w każdej wersji, a serwetki z AIDY 10 jak dla mnie wcale nie są zbyt "pancerne". Od początku mojej przygody z frywolitką wykonałam już około 12 serwetek i tylko jedna z nich była z AIDY 20.
Zresztą oceńcie sami, każdy ma swój gust i upodobania. Ja jestem z niej zadowolona.

Dziękuję Reniu za wspaniałą zabawę i za to że zechciałaś się z nami podzielić kolejnym swoim projektem :-D





Trudno ją było pokazać w całości,ale na szczęście się udało, no i pogoda dziś dopisała.
Pozdrawiam


piątek, 27 grudnia 2013

Nie zdążyłam

Tyle przygotowań, sprzątania, gotowania, biegania za prezentami, a Święta tak szybko zawsze przelecą...
I w tym całym zgiełku przedświątecznym nie zdążyłam się pochwalić jaka mnie spotkała niespodzianka.
Otóż w poniedziałek przed Wigilią otrzymałam paczkę od Irenki, a w niej jej cudne szydełkowe dzwoneczki i śnieżynki, były też słodkości i karteczka z życzeniami. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję Irenko. Czy już Ci mówiłam, że jesteś NIESAMOWITA?

A oto te cudności jakie otrzymałam
 kolorowe dzwoneczki z kordonka ze złotą nitką

jak prawdziwe płatki śniegu

a tak prezentują się na mojej choince



Tutaj jeszcze moje frywolitkowe wytwory,
dzwoneczek wg Renulkowego wzoru
w wykonaniu maxi z grubszej nitki

A to już dzwoneczek mojego pomysłu

 Tak jak czerwony, jest dosyć duży z bladożółtej AIDY 10

Na prośbę Ani zamieszczam wzór mojego dzwoneczka

 Jeśli ktoś zechce z niego skorzystać, to pochwalcie się proszę.
Gdyby coś było niejasne to proszę pytać.
Miłego supłania życzę :)

A tak prezentuje się w tym roku cała nasza choineczka

Chodził mi po głowie jeszcze jeden pomysł na dzwoneczek, ale chyba  zostanie zrealizowany dopiero na przyszłe Święta.
Teraz to chyba muszę zacząć myśleć o ozdobach na Wielkanoc :)))
Bo przy moim tempie i wiecznym braku czasu, to wcale nie jest za wcześnie :))
Ale zanim zacznę te przygotowania.....

Życzę wszystkim szalonego Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku!!!

niedziela, 22 grudnia 2013

Nasze pierwsze choinki


W ramach wspólnej nauki papierowej wikliny, tym razem, jako że zbliżają się Święta, zrobiłyśmy z Weroniką choineczki (jeśli ktoś nie pamięta kto to Weronika, to proszę spojrzeć TUTAJ). Bardzo fajnie się bawiłyśmy. Ja zrobiłam dwie, a Weronika jedną. 
Jedną z moich choinek, ofiarowałam cioci w podziękowaniu za skręcanie rureczek. Ciocia jest na emeryturze i czasem dla zabicia czasu skręca rurki, tylko jakoś na wyplatanie nie mogę jej namówić, ale za to potem my z Weroniką mamy fajną zabawę przy wyplataniu.

A oto efekt naszej zabawy


te są moje

Weronika przy pracy

a to już jej choinka



 i nasz cały las :))



Na koniec Weronika i ja, życzymy Wam wszystkim zdrowych, spokojnych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Zamówienie

Witam
Zniknęłam na dłuższą chwilę, bo otrzymałam zamówienie na frywolitkowe śnieżynki. Zamówienie ciekawe, bo śnieżynki miały być błękitne i przyznam że sama byłam ciekawa jaki będzie efekt. Do tej pory moje śnieżynki były zawsze białe.
Zamówienie jak na moje tempo pracy dosyć spore - miało być 20 sztuk, ale życie pisze własne scenariusze i dlatego jest tylko 16. Na szczęście klientka jest wyrozumiała i zgodziła się przyjąć to co jest.


 Mam nadzieję, że jej się spodobają w realu.
Nitka jest jasno błękitna i wieczorem trudno to pokazać, zwłaszcza przy mojej skromnej wiedzy o robieniu zdjęć.
Wasze blogi przeglądałam, żeby być na bieżąco, choć nie zawsze się odzywałam. Mam nadzieję, że teraz już będzie u mnie lepiej z czasem i będę mogła lepiej się Waszym pracom przyjrzeć.
Pozdrawiam