Translate

niedziela, 1 lutego 2015

Pierwsza bransoletka peyote

Jakiś czas temu spodobały mi się szerokie bransoletki wykonane ściegiem peyote, oraz bransoletki wykonane na krośnie. Póki co krosna nie posiadam, więc gdzieś w połowie ubiegłego roku wystartowałam z bransoletką peyotową. Tylko nie przewidziałam, że jest to tak koralikożena metoda, no i oczywiście zabrakło mi koralików. No i musiała odleżeć swoje, aż nadarzyła się okazja, że robiłam koralikowe zakupy na kolię, to i ona się doczekała. No i wreszcie jeden ufok skończony, a kilka podobnych czeka w kolejce.
Wzór  na bransoletkę znalazłam TUTAJ . Nawiasem mówiąc to właśnie ten wzór spodobał mi się tak bardzo, że skusiłam się na wykonanie tak czasochłonnej bransolety. Wiedziałam z czym chcę się zmierzyć bo robiłam już tą metodą bransoletki na metalowych bazach, ale nie liczyłam, że zajmie mi to aż tyle czasu.

Użyłam trzech kolorów koralików a nie jak w oryginale czterech.
No i nie wykonałam pełnych trzech motywów bo byłaby trochę za duża na mój nadgarstek. 


Wykonana z koralików TOHO Treasure 12/o Opaque White. Opaque Jet oraz Galvanized Aluminium. Zapięcie typu Slide posrebrzane z pięcioma loopami.

Dla pewności zdjęcia na różnym tle, żeby pokazać możliwie najwięcej szczegółów.
Efekt zadowalający, ale długo już nie sięgnę po tego typu bransoletę. Jedno mnie tylko rozczarowało - z koralików Galvanized Aluminium w niektórych miejscach zeszła wierzchnia powłoka.

19 komentarzy:

  1. Bransoletka To istne cudo,jest przepiękna.Masz zdolne rączki.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest piękna i jeszcze raz piękna podzowiam cierpliwość.
    miłego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
  3. podziwiam, widać ogrom pracy i serca, które włożyłaś w jej wykonanie. Jest po prostu śliczna, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie to piękne!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedna z piękniejszych jakie widziałam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Bransoletka jest cudowna. Jest bardzo elegancka i rzeczywiście warta tyle pracy, bo efekt zachwyca. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewa, to nic, że tyle czasu zjadła Ci ta bransoletka. Za to jest prześliczna i warta tyle dłubaniny:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekna jest gratuluję cierpliwości:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna. Peyotki mają w sobie duzo wdzięku i możliwości. Pięknie się z nią uporałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pracy z pewnością dużo, ale było warto, bo wyszła Ci ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. cudna bransoletka!!
    piękny wzór i kolory- no wszystko mi sie podoba, a zrobiona tak, że wcale nie widać, ze to debiut:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bajecznie piękna , zachwyca Ewo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Super bransoletka, trochę zazdroszczę, bo ja totalnie nie mam cierpliwości do koralików ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna bransoletka!!! Podziwiam!!!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczna, myślę, że warto było się pomęczyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oczu oderwać od niej nie mogłam.Pełen podziw!

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne wykonanie jak pod linijkę, bardzo pomysłowe łączenie z zapięciem, chętnie wykorzystam u siebie... Pozdrawiam najmilej 😊..

    OdpowiedzUsuń
  18. Bransoletka jest piękna i proszę robić i więcej i się nie poddawać

    OdpowiedzUsuń