Translate

poniedziałek, 14 lipca 2014

Bardzo kapryśna bransoletka

Ostatnio pisałam, że powstanie kolejna "Kapryśna" bransoletka, ale złośliwość losu sprawiła, że to co poprzednio wydawało się bardzo proste i oczywiste, rzeczywiście takie nie jest. Sądziłam, że wystarczy powtórzyć to co zrobiłam poprzednio i efekt będzie podobny tylko w innym kolorze, ale tak mi się tylko wydawało. Tutaj do wykonania siatki użyłam koralików TOHO 11/0 Silver-Lined Cobalt i TOHO 8/0 Transparent-Frosted Cobalt na 10 koralików po skosie. No i pierwszy pech, wszystko wskazywało na to, że zabraknie mi koralików FP, no to przerobiłam siatkę na 8 koralików w rzędzie, to znów okazało się, że może wyjść zbyt duża na moją rękę, a poza tym drażniły mnie te oszronione TOHO, źle mi się nimi pracowało. No i znowu wszystko sprułam, zamówiłam TOHO 8/0 Transparent Cobalt - trochę czekania na dostawę i nareszcie wczoraj mogłam skończyć moją bardzo kapryśną bransoletkę.




Koraliki FP 4 mm Cobolt i FP 4 mm Dark Capri Blue

Wczoraj również, zrobiliśmy sobie z mężem mały wypad w góry, ale taki trochę dla leniwych :-)
Zresztą zobaczcie sami
Wyjazd kolejką na górę i małe podejście na szczyt. Czy ktoś zna to miejsce?

 Czantoria Wielka 995m

później mały spacerek w kierunku Czantorii Małej, z przystankami na objadanie się jagodami.

Widok na Ustroń

No i zejście na dół tym razem pieszo. 
I jeszcze jedna ciekawostka, obok górnej stacji kolejki linowej, oprócz toru saneczkowego, który widać na pierwszym zdjęciu, jest SOKOLARNIA gdzie można zobaczyć ptaki drapieżne, no i nawet udało nam się "ustrzelić" jednego ptaszka

Na dziś to wszystko, mam nadzieję, że Was nie zanudziłam.
Pozdrawiam

czwartek, 26 czerwca 2014

Caprice i rivoli

Na wstępie chcę podziękować w imieniu młodych małżonków i własnym za tak miłe życzenia. Jest mi bardzo miło, że podobał Wam się welon z moją koronką. Miałam pewne obawy, że wyjdzie przyciężko, ale jak widać niepotrzebnie.
A dziś koralików ciąg dalszy. Kolejne rivoli w towarzystwie koralików TOHO. Tym razem w wydaniu czerwono-czarnym. A do kompletu powstała bransoletka w tej samej tonacji.

Oto moja pierwsza bransoletka Caprice w komplecie z kolczykami

Przy jej wykonaniu korzystałam z dwóch tutoriali (KLIK i KLIK), oraz z fimików na You Tube.
Może nie jest doskonała, bo do wykonania siatki użyłam koralików większych niż TOHO 11/0, ale ma swój urok.

Koraliki FP Siam Ruby AB 4mm, FP Jet 4mm, TOHO Round Silver-Lined Siam Ruby 11/0, TOHO Round Opaque Jet 8/0, oraz czarne korliki szklane no name.

Kryształy Swarovski Elements Rivoli 12 i 8 mm Light Siam F, zawieszki Drop 15mm Jet, TOHO Round Opaque Jet 15/0, TOHO Round Silver-Lined Siam Ruby 11/0 oraz FP Jet 4mm

 Następna bransoletka Caprice się plecie, ale to już chyba będzie na razie ostatni wyrób koralikowy, przynajmniej na jakiś czas, bo frywolitki i szydełko mnie wołają :-)

Pozdrawiam

piątek, 20 czerwca 2014

Moja królewna wyszła za mąż

Obiecałam pokazać zdjęcia welonu z koronką frywolitkową. Więc w nagrodę za cierpliwość dziś nie tylko sam welon.
Młoda Para wyraziła zgodę, więc dziś mała fotorelacja ze Ślubu naszej córki Agaty i Michała.








Tutaj dumni rodzice ze swoją królewną - jeszcze tylko naszą










 Kilka ujęć naszego pięknego kościoła P.W. Wszystkich Świętych w Pszczynie


 A tutaj już jako żona Michała

 Agata z Mateuszem - czyli nasze dorosłe (niestety) dzieci,

a tutaj Mateusz z narzeczoną Bernadką - czyli pewnie domyślacie się co się święci :-)
Za rok powtórka

Zdjęcia są autorstwa Agencji Fotograficznej BM Basia Marzec w Tychach

A tu jeszcze kilka zdjęć koronki do welonu i przepaski sutaszowej w fazie produkcji


Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam tymi zdjęciami i wybaczycie mi dziś tyyyle prywaty, ale z takiej ogromnej ilości zdjęć nie dało się krócej :-)
Życzę miłego oglądania

wtorek, 17 czerwca 2014

Kolejne wprawki koralikowe

Spodobało mi się to koralikowanie, chociaż nie znaczy to, że zarzuciłam inne techniki, oczywiście też poświęcam im trochę czasu, tyle że mniej niż koralikom. Jakiś czas temu Sabina (Ja Sabina-ręcznie wykonane) zrobiła koralikową rozgwiazdę i od tego czasu jakoś "za mną chodziła" żeby ją spróbować zrobić. Poszperałam troszkę w necie i znalazłam kilka tutoriali więc nie będę wszystkich przytaczać. Oprócz nich, chciałam też spróbować opleść kulkę według kursu Weroniki (KLIK) na beaded ballsy. No i jak zaczęłam to nie mogę skończyć, a mam jeszcze tysiąc pomysłów czego jeszcze chcę się nauczyć.

Oto moje pierwsze próby koralikowe.

To pierwsza rozgwiazda z TOHO 8/0 i 11/0 - brelok do mojej torebki.

Ta powstała jako druga z TOHO 11/0 i 15/0 - obiecałam ją Weronice.

Kolejna w towarzystwie oplecionej kulki ozdabia zakładkę do książki



I jeszcze dwie, które czekają na wykończenie- zamówienie jest już w drodze.

Ta szaro czarna to jak widać prawdziwy gigant :-) Pewnie wyląduje przy kluczykach do samochodu.

Bardzo polubiłam kolczyki z ostatniego posta, a że ich kolorystyka pasuje do obecnie noszonych przeze mnie strojów, to często je noszę, no i oczywiście nie pozostały niezauważone. Spodobały się mojej kuzynce i poprosiła o takie same tylko w wersji czerwono-czarnej, więc odpowiednie zakupy zostały poczynione. Kamyki otrzymałam w ubiegłym tygodniu i teraz mogę poszaleć.

 Pewnie będzie trochę koralikowo, a trochę sutaszowo, tylko teraz przydałby się jakiś dłuższy urlop.

Na koniec fiołek alpejski dla Was


 Udało mi się go odratować po śmierci taty i tak się teraz odwdzięcza

Pozdrawiam

P.S. Mam już zdjęcia mojej Panny Młodej, ale to w następnym poście, bo jest ich mnóstwo i muszę coś fajnego wybrać.

piątek, 30 maja 2014

Uczę się koralikować

Jak wiele z Was obserwuję bloga Weraph i jestem zauroczona jej pracami i tym co potrafi wyczarować z koralików. Dzięki jej tutorialom potrafię już zrobić sznur szydełkowo - koralikowy zwykły i turecki. Teraz zamarzyły mi się kolczyki z oplecionych kryształków Rivoli, więc kolejny raz skorzystałam z uprzejmości Weroniki :) Beading teoretycznie jest prosty, ale w praktyce - nie do końca. Wymyśliłam sobie, że aby poćwiczyć ścieg tubular peyote, zrobię sobie długie kolczyki (2 Rivoli na każdy kolczyk), tylko od projektu do efektu końcowego daleka droga - 3 kamyki oplotłam, choć nie bardzo wiedziałam jak (chyba szczęście nowicjusza pomogło), a czwarty ciągle mi wypadał z koralikowego koszyczka. Ten ostatni robiłam chyba z 5 razy, ale się zawzięłam i dzięki temu mam nowe kolczyki :D


Do wykonania kolczyków użyłam kryształów Swarovskiego  Rivoli SS39 8,3mm Jet, 12mm Jet, zawieszek Drop 15mm Jet, Xilion Bead 4mm Crystal AB, oraz koralików TOHO Round 15/0 53 Opaque Gray, TOHO Round 11/0 Opaque Jet i Silver-Lined Crystal.

Niedawno były moje kolejne 18 urodziny i jak co roku, przyjechała moja koleżanka, z którą utrzymujemy kontakty od czasów szkoły. Otrzymałam od niej w prezencie śliczny naszyjnik i całkiem przypadkowo moje nowe kolczyki  fajnie do niego pasują.


   Zachęcona tym, że choć po pewnych perypetiach, ale jednak coś mi wyszło z tego koralikowania, pewnie nie bedzie to moja ostatnia próba. Przecież u Weroniki jest jeszcze kilka tutoriali do wypróbowania :D
Życzę dużo słoneczka na ten weekend

wtorek, 27 maja 2014

Przyłączyłam się i ja

...do wspólnego robienia Renulkowej "serwetki letniej 2014". Na wiosenną się nie załapałam, a konkretnie na wspólne supłanie, bo trochę mnie życie przerosło i teraz na nowo je układam. 
Dzieci dorosły i poszły swoją drogą, a ja odczuwam "syndrom opuszczonego gniazda" :(
A tak poważnie, to rzeczywiście zostaliśmy z mężem w domu sami, bo córka zamieszkała z mężem, a syn pracuje w Warszawie, dlatego teraz chciałabym posmakować wszystkich technik rękodzielniczych, którym do tej pory się tylko przyglądałam, a na które miałam wielką ochotę.
Jeśli coś wyjdzie z tych moich prób to się pochwalę, ale na razie póki co, króluje Renulkowa frywolitka. Dziś zdjęcia czterech rzędów, piąty jest na ukończeniu. Nici jak poprzednio grube AIDA 10 kolor naturalny, bo chciałam wykorzystać te które mi zostały po serwetce śnieżnej. Jeśli serwetka nie będzie zbyt duża, to mi ich wystarczy - zobaczymy czym zaskoczy nas autorka :)


Na razie tyle, bo równocześnie z frywolitką, trochę też bawię się koralikami, ale o tym to już innym razem.
Życzę wszystkim,  którzy tu jeszcze zaglądają, dobrej nocy.

piątek, 9 maja 2014

Mój weselny komplet sutasz

...życie toczy się dalej, a czas nie zwalnia swojego biegu. Radość i smutek splecione tak mocno, że chyba nie da się ich rozdzielić, a wszystko w przeciągu jednego tygodnia. Dlatego czas zostawić smutek w sercu i wrócić do rzeczywistości.
Przed weselem, oprócz koronki do welonu i sutaszowej opaski dla mojej Panny Młodej, było trochę spraw do załatwienia i bałam się, że nie zdążę dla siebie wyczarować żadnych dodatków, a na bieganie po sklepach też już nie było czasu, więc co miałam zrobić - igła i tasiemki w dłonie, trzy wieczory i komplet gotowy.
Zdjęć z wesela jeszcze nie mamy, będą dopiero po sesji zdjęciowej, wtedy może uda mi się pokazać parę zdjęć na ludziu tudzież ludziach :-) Póki co zdjęcia samego kompletu sutaszowego



Kolory jak zwykle trochę przekłamane.
Sznurki sutasz chabrowe i dwa odcienie beżu, szklane kaboszony i koraliki oraz drobne koraliki TOHO 11/0 i 8/0. Tył podklejony w całości jasną skórką.
Przy takiej szybkości wykonania (jak na mnie to było bardzo szybko) nie ustrzegłam się kilku błędów, ale ogólnie nie jest źle.

P.S. Dziękuję wszystkim za słowa otuchy i Wasze dobre myśli. Dziękuję, że mnie odwiedzacie, mimo że czasem się długo nie odzywam. Dziękuję też nowym Obserwatorom którzy zechcieli zostać na dłużej. Jestem ogromnie wdzięczna za każde słowo i dobrą radę.

Życzę wszystkim przyjemnego wypoczynku

piątek, 18 kwietnia 2014

Prezent od zajączka...

...a tym zajączkiem okazała się Irenka :-)
Wczoraj listonosz przyniósł paczkę, myślałam że to Aga coś sobie zamówiła, a tu TAKA niespodzianka :-)
Same zobaczcie ile wspaniałości




Dziękuję Ci  Irenko za życzenia i za taką fajną niespodziankę.
Dzięki Tobie mam czym przystroić dom :), bo moje frywolne ozdoby jak już wcześniej pisałam poszły w świat i zdobią inny domek :)

Z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego,
 życzę wszystkim zdrowia i błogosławieństwa 
oraz miłych chwil w gronie Rodziny