Translate

czwartek, 18 marca 2021

Zima nie odpuszcza...

 ...a skoro tak, to u mnie wciąż robią się sweterki. Tym razem już dla mnie. Inny model i sposób wykonania, ale ten sam rodzaj włóczki - czyli DROPS Air, tylko kolor inny niż poprzednio. Sweter robiony ściegiem francuskim od dołu, osobno przód i tył, a potem zszywany igłą. Ściągacz przy szyi robiony z otwartych oczek, a następnie zakończony igłą. Po zszyciu rękawy nabrane z oczek brzegowych, robione na okrągło bez szwów, ściągacz wykończony tak jak przy szyi. Autorką wzoru jest Алена Паращенко, a znalazłam go na YouTube (KLIK).

Na bokach ozdobny delikatny wzór, który dodaje mu dużo uroku. Tym razem zgodnie z zaleceniem producenta włóczki prany ręcznie :) dlatego sweter zachował swój kształt i rozmiar :)





Jest cieplutki i fajnie się w nim czuję, jest tylko malutkie ale.. ja mam bardzo wrażliwą skórę i mnie trochę "podgryza", chociaż kilka osób które robiły z tej włóczki nic takiego nie zaobserwowało, więc może to tylko moje odczucie...



wtorek, 16 lutego 2021

Druty nadal w akcji

Dziś kolejny sweterek, niestety tym razem przekombinowałam z obliczeniami i zamiast sweterek dla mnie wyszedł sweterek dla córki :) Na szczęście ma kto nosić :)


 

W pierwszej wersji sweterek miał być szerszy, ale wydawało mi się że będzie zbyt obszerny i trochę sprułam i zwęziłam, no i się przeliczyłam. Wprawdzie zmieściłam się w nim, ale miał on być lekko oversize, a wyszło blisko ciała, a na dodatek wyprałam go w pralce - program do prania wełny 30 stopni - mimo że zalecenia producenta mówią, że należy prać ręcznie no i niestety trochę się skurczył. Na szczęście tylko kilka centymetrów, głównie z długości i w ten oto sposób moja córcia ma nowy sweterek.



 

Sweter wykonany z włóczki DROPS Air, kolor pszeniczny nr 02

Fibi przyszła do swojej pani żeby sprawdzić czy sweterek równie milutki i przytulny jak ona :))



niedziela, 24 stycznia 2021

Druciane zaległości

 Przed świętami królowały u mnie frywolitkowe bombki - średnie, duże i jeszcze większe. Nawet nie zdążyłam wszystkich pokazać, bo robiły się prawie do samych świąt. Ale jako że czas na bombki już minął (nasza choinka już dawno rozebrana) to dziś coś z innej beczki :)

Takich zaległości, które powstały już jakiś czas temu, a nie zostały pokazane jest jeszcze kilka. Dzisiaj, jak się już pewnie domyślacie, pokażę robótki na drutach (tym razem dla mnie).

Pierwsza to sweterek robiony od góry z ażurowym wzorem, na karczku robiony według serii filmików z YouTube. Wykonany z włóczki ALIZE cotton baby - taki wiosenno-jesienny.

Strasznie nie lubię pokazywać swoich zdjęć, no ale skoro to ubranka dla mnie no to nie było innego wyjścia :)





I druga, a właściwie pierwsza, bo powstała wcześniej niż powyższa, to bluzeczka - bezrękawnik ze wzorem z przodu robiona od dołu.



Na dziś to już wszystko, ale gotowy jest już kolejny sweterek, też dla mnie i pewnie powstanie kolejny, bo po ostatnich porządkach coś mi się pusto w szafie zrobiło i mogę troszkę poszaleć, tym bardziej że nakupiłam dużo włóczek i zajmują miejsce na półeczkach :)

Pozdrawiam

czwartek, 31 grudnia 2020

Życzenia na 2021 rok

 Życzę Wszystkim zdrowia i powrotu do normalności. Oby Nowy Rok uwolnił nas od koranawirusa i żebyśmy po prostu mogli szczęśliwie żyć jak kiedyś. Tak wiem, że już nigdy nie będzie tak samo, ale może wreszcie będzie normalnie.


Szczęśliwego Nowego Roku

 (Stroik klientki z bombeczką w moim wykonaniu)

poniedziałek, 7 grudnia 2020

Bombki XL - nr 5

 To już przedostatnia duża bombka. Jeszcze tylko jedna i komplet będzie gotowy.

 

Czas przedświąteczny, aż już paluszki bolą od frywolitkowania, ale nie czas narzekać kiedy tyle bombek czeka na ubranka :)


sobota, 28 listopada 2020

Bombki XL - Nr 4

Dziś czwarta z kompletu 10-cio centymetrowych bombek. Taki sobie szlaczek. Tak mi się jakoś kojarzy ze szlaczkami, które robiliśmy w szkole. Troszkę skromniejsza, ale nie mniej pracochłonna.



Życzę Wszystkim miłej niedzieli 

:-)

niedziela, 22 listopada 2020

Bombki XL - nr 3

 Kolejna odsłona. Tym razem bardziej pracochłonna. Trochę gęsty wzór, ale myślę że wyszło całkiem nieźle :)


Jeszcze tylko trzy, a później jeszcze tylko 6 kolejnych, na szczęście tylko ósemek :)

Pozdrawiam

środa, 18 listopada 2020

Bombki XL - nr 2

 Czas na kolejną wystrojoną bombkę. Ubranka na ten komplet to jeszcze stare zapasy Aidy 20, ale to już z czasów, kiedy jej jakość nie była taka dobra jak wcześniej. Na szczęści w wyrobie gotowym nie widać tych mankamentów.

Zdjęcie wykonane w świetle dziennym

A tutaj zdjęcie wykonane po południu, doświetlane lampą

Do następnej bombki :)

Pozdrawiam

niedziela, 15 listopada 2020

Bombki XL

 Święta coraz bliżej więc czas na moje frywolitkowe bombeczki. Tym razem na warsztat wskoczył komplet 6 szt. przeźroczystych bombek szklanych o średnicy 10 cm. W ubiegłych latach robiłam ubranka na 6-centymetrowe i 8-centymetrowe bombeczki i już przy tych ósemkach wydawało mi się że są wielkie, ale dopiero teraz widzę, że to były maleństwa przy tych dziesiątkach. 

Pierwsza gotowa do prezentacji


Bardzo trudne obiekty do fotografowania. Zrobiłam kilkanaście ujęć i tylko te dwa nadają się do pokazania, choć i te nie są doskonałe, ale ważne że w naturze są OK :-)

Pozdrawiam

niedziela, 25 października 2020

Wakacyjna serwetka

 Na tegoroczny krótki wakacyjny sierpniowy wypad nad morze zabrałam czółenka i bladoniebieską AIDĘ 10 i wzór pana Stawasza z z czasopisma "Moje robótki" nr 3 z 2006, na wypadek deszczu.  Na szczęście trafiliśmy na super pogodę. Pogoda była tak superowa, że w pierwszym dniu trochę mnie spiekło i następnego dnia miałam duuużo czasu na frywolitkę, bo unikałam słoneczka żeby mnie nie spaliło na skwarkę. Efektem tego i jeszcze kilku wakacyjnych wieczorów była mała serwetka.


Spodobała mi się bardzo i postanowiłam dorobić do kompletu jeszcze dwie, z czego jedna miała być troszkę większa. Niestety zabrakło mi nitki a jak wiadomo AIDY już nie produkują więc dokończyłam ją troszkę inaczej i myślę, że wyszło nienajgorzej.





Niebieskiej AIDY 10 tego koloru zabrakło mi w połowie ostatniego rzędu więc musiała nieźle pokombinować. Na szczęście miałam AIDĘ 20 więc kawałek odcięłam rozdwoiłam, dołożyłam do 20 no i jest. Udało się dokończyć, nawet specjalnie nie widać tych moich kombinacji.

Pozdrawiam