Nie wiem czy wspominałam, że nasz syn z żoną od pewnego czasu mieszkają i pracują w Warszawie. To już chyba ponad dwa lata jak wyjechali, a my jeszcze u nich nie byliśmy. Kilka dni temu Bernadka miała urodziny, dlatego zrobiliśmy sobie mały wypad do stolicy i połączyliśmy 3 w jednym, czyli urodzinki synowej, pierwszą wizytę w ich gniazdku i wycieczkę po Warszawie. Do prezentu urodzinowego dorzuciłam małe co nieco z mojej radosnej twórczości, a były to rzeczone kolczyki Art Deco, które jak zwykle wypatrzyłam na You Tube (Tutaj). Bardzo mi się spodobały i chyba zrobię sobie takie same - może w innym kolorze...
tutaj już zapakowane, przygotowane do podróży

